Rozdział IV ~ Pozornie pierwsze spotkanie
Wyszłam z budynku przez okno mojego pokoju, nie miałam planu gdzie pójdę i co zrobię najpierw, ale musiałam się uwolnić od opiekunów i mieć wolność oraz swobodę. Udałam się na dworzec, weszłam do środka budynku i usiadłam w najciemniejszym rogu tego wielkiego pomieszczenia, byłam zmęczona i chciałam się przespać, narzuciłam kaptur na głowę i skuliłam się opierając głowę o torbę podróżną. Śnił mi się tata, jak grał koncert... z samego rana obudził mnie jakiś szmer, pomyślałam że to wiatr dlatego nawet nie otworzyłam oczu. Nagle coś mnie dotknęło w czoło, jak otworzyłam oczy zobaczyłam przed sobą czarnowłosego chłopaka, który mi się przyglądał...
- co tu robisz ? - spytał odgarniając mi włosy z oczu, był taki śliczny .. .
- cóż..
- jesteś może głodna ? - kiedy o to zapytał brzuch zaburczał mi tak głośno, myślałam że spalę się ze wstydu
- haha, rozumiem że tak. Pozwól, że zaproszę Cię na burgera do Mc. Donalda.
- nie mogę...
- to nie było pytanie - uśmiechną się i zabrał moje torby, uśmiechnęłam się do niego mając nadzieję, że tego nie widział
- widziałem - powiedział jakby czytał mi w myślach
- dziękuję
Wyszliśmy ze stacji i poszliśmy najpierw do jego auta, jeszcze się sobie nie przedstawialiśmy, ale.. nie chciałam jakoś mówić nic pierwsza. Wsiedliśmy do auta, całą drogę ani ja ani on nic nie powiedzieliśmy. Dotarliśmy tam i zamówiliśmy po hamburgerze i małej coli.
- Mam na imię Shein
- Jestem Aria
- Uciekłaś z domu ?
- Nie mam domu
- No teraz racja, nie masz... więc co się stało ? nikt bez powodu nie nocuje na dworcu z torbami
- Cóż, to długa historia...
- Mam dużo czasu, mam wolne od uczelni także.. możesz opowiedzieć, jeśli chcesz oczywiście
- Nie lubię mówić zbyt dużo o sobie..
- Wybacz, taki już jestem wścibski - uśmiechną się - co masz zamiar teraz robić ?
- Musze kogoś odnaleźć
- Rodzina ?
- Nie
- Przyjaciel ?
- Chyba... tak można go nazwać
- Rozumiem, masz gdzie przenocować ?
- Dworzec ?
- Normalne miejsce
- Nie mam żadnych pieniędzy
- Więc zostań u mnie
- Nie mogę zostać u faceta którego dopiero co poznałam
- Mam duży dom, jestem sam i przez większość dnia mnie nie ma. Po za tym Rocky potrzebuje opieki
- Proponujesz mi nocleg za prace ?
- Jeśli tak to postrzegasz, to chyba tak... może chamsko to brzmi, ale nie czuł bym się dobrze zostawiając Cię bez żadnej pomocy
- Mówisz, że nie ma cię w domu często ?
- Owszem, dużo przesiaduje na uczelni a potem pracuję... z domu wychodzę około dziesiątej rano a wracam o ósmej wieczorem
- A Rocky to ?
- Mój kot
- Lubię koty - kompletnie nie wiedziałam co mam mówić
- To świetnie, zgodzisz się? proszę...
- Skoro nalegasz.. ale mam jeden warunek
- Co tylko zechcesz
- Będę mogła mieć własny pokój ? i... stu procentową prywatność ?
- Oczywiście, dam ci klucz od pokoju. Mieszkam sam w rodzinnym domu, moi rodzice wyjechali... właściwie uciekli ode mnie więc spokojnie
- Jak to uciekli ?
- Można to porównać z zostawieniem w domu dziecka
- Znam to
- Na prawdę ?
- Nawet zbyt dobrze...
- Miałem 3 latka gdy wyjechali. Nigdy ich nie widziałem więcej, zostałem z ciocią... nie mogła mieć swoich dzieci więc mnie wychowała, zmarła rok temu...
- Współczuję, ja nie znałam matki, a ojciec .. zostałam porwana i nie widziałam go więcej
- Porwana ?! - wrzasną na cały lokal, aż podskoczyłam, wszyscy się na nas spojrzeli, ale za chwilę wrócili do swojego jedzenia
- nie wrzeszcz !
- Przepraszam, ale jak to porwana ? - powiedział ciszej
- Tego próbuję się dowiedzieć. Muszę odnaleźć chłopaka o imieniu Sky, który znalazł mnie porzuconą w lesie...
- To... straszne
- Dowiedziałam się o tym parę dni temu...
- Współczuję ci... teraz tym bardziej chcę Ci pomóc
- Dziękuję Ci, ale nie sądzisz że nie powinieneś ufać komuś takiemu jak ja ?
- Komuś takiemu jak ty czyli co ? ładnej dziewczynie, o ślicznych zielonych oczach ... która uciekła skądś i poszukuje przyjaciela, który może wiedzieć coś o jej przeszłości ?
- A co gdybym kłamała i chciała cię okraść?
- Mnie ? z czego niby. Nie mam nic cennego, prócz Rock'yego ...
- Kochasz tego kota co ? - uśmiechnęłam się
- Mam cię !
- Na czym ? - zdziwiłam się
- Uśmiechnęła się do mnie...
- Tak Cię to cieszy ?
- Zawsze mnie cieszy czyjś uśmiech , "każdy uśmiech jest cenny" tak mawiała ciocia
- Rozumiem
- Znowu
- Haha : D
Po tej rozmowie zaczęliśmy się po prostu z siebie śmiać, nigdy nie czułam się swobodnie w towarzystwie kogoś mniej więcej w moim wieku, Shein był słodki, miły i zabawny... gdy jechaliśmy do jego domu, okazało się, że uwielbiamy tę samą muzykę i przez całą drogę razem śpiewaliśmy nasze ulubione kawałki... pierwszy raz czułam się naprawdę wolna i choć trochę zrozumiana, to było fantastyczne uczucie... gdy dotarliśmy na miejsce Shein wysiadł z samochodu i podbiegł pod drzwi, rozłożył ręce i krzykną "witaj w nowym domu Ario ! " przy nim mogłam a nawet chciałam się ciągle uśmiechać.
- Wiesz... czasem wpada do mnie znajomy. Ostatnio miał wypadek i.. niezbyt się jeszcze otrząsną, nie zdziw się jak zrobi coś dziwnego dobrze ?
- Okej. Który pokój jest mój ?
- Wybierz, który chcesz... mam trzy, jeden mój i dwa wolne...
- Hm.. - weszłam na górę jeden pokój miał wielkie okno z szerokim parapetem a drugi wielki balkon, wybrałam ten z oknem, rozłożyłam tam swoje torby na łóżku, które tam stało. Pokój był w pełni wyposażony we wszystko czego można by pragnąć, miałam nawet własną łazienkę. - wezmę ten na końcu korytarza
- Okej.. co zjemy na kolacje ? nie ma nic w lodówce ...
- Pojedźmy do sklepu ?
- Dobry pomysł
Wsiedliśmy do samochodu, Rocky odprowadził nas do drzwi po czym wrócił spać na swoim ulubionym fotelu. *Od miejsca zamieszkania Sheina do najbliższych sklepów był kawałek drogi, on opowiedział mi o swojej cioci i jego dotychczasowemu życiu dowiedziałam się, że studiuje psychologię... ja opowiedziałam mu o swoich przeżyciach, oczywiście pominęłam historię o aniele, pamiętniku i wisiorku .... Gdy wróciliśmy jakiś facet stał przed drzwiami domu. Shein wysiadł i o coś pytał gościa, po chwili ten obcy odwrócił się w moją stronę i patrzył się jak wryty... ja też byłam zaskoczona, wyglądał dokładnie jak Sky.... nie wiedziałam co powinnam powiedzieć.

anime ♥
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz