Ohime sama

Ohime sama
Na końcu zaświatów ~ ♥ Miłego czytania...

niedziela, 29 czerwca 2014

29. Czerwca 2014  r.  19:20 

'Jak Panna zmierzchu przemierzam zaświaty w poszukiwaniu mojej gwiazdy... moje
cierpienia i smutki oddałam tej gwieździe, którą chciałam zapomnieć. Ale bym mogła zaznać spokoju, muszę ją odnaleźć i znieść ciężar jej wspomnień. Patrząc na ludzi widziałam tylko chodzące szare ludziom podobne plamy... wśród nich ujrzałam blask, który mnie przyciągał. Gdy go poznałam zaznałam szczęścia i zdecydowałam podążyć ścieżką mojego przeznaczenia. Jego miłość , radość i ciepły uśmiech każdego dnia... dawały mi siłę by dalej szukać. Codziennie rozmawialiśmy... codziennie się śmialiśmy. Aż pewnego dnia gdy żyłam naszym szczęściem, gwiazda pojawiła się pomiędzy nami.. powiedział mi bym ją zaakceptowała i jakiekolwiek jest w niej cierpienie, on poniesie je ze mną. Zrobiłam jak poprosił, gdy moje cierpienia i smutki wracały czułam ogromny ból w całym ciele. Minęła chwila, wstałam na nogi i ujrzałam go rozglądającego się po lesie. Wołał mnie... rozpaczliwie biegał i szukał, ale ja.. byłam uspokojona. Następnego dnia czekałam na niego przy drzwiach jego domu, wyszedł spojrzał w niebo i jedna łza powędrowała z jego oka w dół policzka i spadła na ziemię. Z uśmiechem szedł do szkoły, spotykał po drodze przyjaciół. Szłam za nim, całe dnie z nim spędzałam... gdy wracał do domu pisał w jakimś zeszycie. Raz ze zmęczenia zasną na biurku a zeszyt pozostał otwarty podeszłam i przeczytałam tamtejszy wpis " to już tyle dni, nie widzę jej już. tak za nią tęsknię. nie mogę zapomnieć jej radosnego śmiechu gdy byliśmy razem." Moja dłoń zaświeciła, zdałam sobie sprawę, że powinnam mu odpowiedzieć. "Mój drogi.. ja cały czas jestem przy tobie i również tęsknię" więcej nie mogłam mu przekazać. Gdy nadszedł świt obudził się i spostrzegł to co mu zostawiłam, moją wiadomość i spinkę, którą zawsze nosiłam. Rozpłakał się i ściskając w ręce te spinkę powiedział mi "dziękuję. to tak wiele dla mnie znaczy, już zawsze będziesz w moim sercu" Ucieszyły mnie jego słowa. Kochałam go za jego uczucia, mimo tego czym byłam. Byłam z nim już zawsze. Widziałam jak dorastał. Widziałam jak ciężko pracował. Widziałam jego dzieła, był wspaniałym artystą... ale cały czas samotnym. A gdy nadszedł jego czas, również przy nim byłam. Jak Panna zmierzchu wróciłam w zaświaty i powędrowałam na ich koniec. Na koniec zaświatów, gdzie on na mnie czekał... powitał mnie z uśmiechem. I razem trzymając się za ręce... ruszyliśmy dalej. Znów byliśmy razem. Tym razem jednak, już na zawsze'  


Co o tym sądzicie ?
  :3  ( o tym powyżej . nie o obrazku. :P )


anime : Hyouka ^ ^ 


Elayne ♥







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz